Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wycieczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wycieczki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 września 2010

Kropelki

Dziś trzy fotki z terenowego testu odwrotnie montowanego obiektywu helios. Moje odczucia:
+ całkiem przyjemne zbliżenie
+ tanio! tanio! tanio!
- przebrzydle wielka winieta
- konieczność zbliżenia obiektywu na centymetr od obiektu
- GO na poziomie 1mm
- bardzo ciasny kadr, obiekty powyżej 15mm nie mieszczą się

Oprócz załączonych do dzisiejszego wpisu fotek kropel wody próbowałem trzasnąć kilka pająków, ale bez osłony przed wiatrem było to niemożliwe, bo jeden podmuch wiatru (mimo że delikatny) sprawiał, że robal lądował poza zakresem GO. Brak statywu i popołudniowa pora, gdy robale są już dość aktywne i słońce jest ostre, dodatkowo utrudniają polowanie. To chyba na tyle :]

P.S. Ostatnia fotka kopnięta o 90 stopni, bo mój durny blog nie chciał jej wyświetlić w pełni gdy była w pionie.

ISO 200, F/8.0, 1/250s

sobota, 4 września 2010

Papierzaki a nie grzybki

Dziś skoro świt wyruszyliśmy skromnym rodzinnym składem na grzyby. Plan przewidywał pół bagażnika grzybów ale dość szybko został zweryfikowany. Najpierw zabłądziliśmy szukając lasu i straciliśmy 1,5h (jednak bez GPS'a zupełnie nie potrafię się poruszać), a po przybyciu na miejsce okazało się, że grzybów nie ma prawie wcale. Z początku się nie łamałem, bo skoro nie ma grzybów, to będę mógł więcej pofocić. Niestety jakieś pół godzinki po tym jak zanurzyliśmy się w knieje, słońce zgasło i nadciągnęły szare chmury, z których później trochę popadało. Generalnie z punktu żywieniowo-fotograficznego klapa ale miło było poszwendać się po lecie i pooddychać trochę świeżym powietrzem :]

ISO 200, F/5.6, 1/30s

piątek, 20 sierpnia 2010

Paris! Paris!

Czas na pierwszy wpis. Zaczynam od zdjęcia popełnionego na tegorocznej wyciecze do Paryża. Fota ustrzelona leciwym już analogiem - Yashica 230AF + 35-70mm + filtr pomarańczowy + Ilford Pan 100. Generalnie miała być zabawa i taki mały powrót do przeszłości. Fotki cykało się przyjemnie do momentu, gdy w fotolabie wystawili mi rachunek :]