Pokazywanie postów oznaczonych etykietą softbox. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą softbox. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 lutego 2013

Skarpetki z wełny pancernika

Cześć i czołem! Pytacie skąd się wziąłem? Ja jestem wesoły Romek... No prawie. Dawno mnie tu nie było, ale już jestem i mam nadzieję, że to już ostatnia taka przerwa na blogu.

Do rzeczy. Sesja prosta i studyjna. Bardzo nie lubię portretów na zwykłym jednolitym tle. Kojarzy mi się to z kiczowatymi fotkami, które cykali nam w podstawówce, żeby ku uciesze naszych rodziców, powiesić nas na ścianie w formie kilkudziesięciu prostokątów połączonych w badziewne tablo. Fuj!

Niestety, warunki atmosferyczne za oknem powodowały wstręt i obrzydzenie, więc plener odpadał. Założenie było proste - kilka garniakowych portretów kolegi Mateusza.

Setup prosty i chyba nie wymaga jakiegokolwiek komentarza. Całość pokazana na ostatniej fotce. W sumie to bardzo się chciałem rozpisać w tym poście, ale tak bardzo nażarłem się pączkami, że brzuch uciska mi na mózg. Łatwiej było by mi teraz wydziergać skarpetki z wełny pancernika, niż wymyślić coś kreatywnego. Może zamiast pisać głupie głupoty zakończę to klepanie w klawiaturę i pokaże Wam fotki? Miłego oglądania.

P.S. Oczywiście bardzo liczę na kreatywną krytykę.

sobota, 14 stycznia 2012

Rybka lubi pływać

W tym odcinku GalenPhoto: ja próbuję usmażyć rybę, ryba pije Harnasia a Agata cyka focie. Opis dziś skromny. Tekstu prawie zero, bo jakoś nie mam weny. Za to podwójny backstage. Ze smażenie i z cykania. Dla każdego coś dobrego.







poniedziałek, 26 grudnia 2011

Freedom for Ales Bialiatski! - Agata


Jakoś ten świąteczny okres zaowocował nowymi fociami. Człowiek jak się nażre, to nic tylko by siedział. W TV jak zwykle hity z satelity i nic ciekawego do oglądania. Aż chce się zasiąść przed netbookiem i podłubać w LR czy tam PS. Wczoraj po kolacji poruszałem się chwileczkę i ustawiłem trochę sprzętu w pokoju. Trzasnąłem Agacie kilka "alesiowych" fotek. Coś mi tu strasznie w postprocesie nie pasuje, ale nie mogę dojść co to jest. Może późnym wieczorem jak będę siedział na stacjonarnym, to podłubię na nowo. Jak by ktoś miał jakieś uwagi, to chętnie poczytam.Setup do zdjęcia opisuję poniżej









sobota, 24 grudnia 2011

Свободу Алесю Беляцкому!

Podczas porządków świątecznych natknąłem się na pewną kartkę. Jakiś czas temu miałem wziąć udział w akcji Wolność dla Alesia. Cel szczytny, ale pomysł jak zwykle umarł z braku czasu, a później zupełnie o nim zapomniałem. W sumie miałem ją teraz wywalić, ale coś mnie ruszyło. Na szybciocha ustawiłem banalny setup i w 10 min cyknąłem autoportreta. Hmmm... To już trzeci? Ktoś mógłby pomyśleć, że popadam w samouwielbienie. Dobra, nic więcej nie mam do powiedzenia. Mam nadzieję, że móje twarzowe w tak zajebiaszczej rozdzileczości nie popsuje Wam świątecznych apetytów.

Wesołych świąt i hhhapi hhhhanuka!

P.S. Akcja jest już w sumie wiekowa, ale zachęcam do cyknięcia sobie foci i dorzucenia do galerii. Po tym jak go nasi wydymali coś mu się należy.



czwartek, 22 grudnia 2011

Fotonowy wypierdalacz?

Gizas, tak dawno nie cykałem słitaśnych fociów, że już prawie zapomniałem jak się aparat trzyma. Zerrryo czasu na kreatywność i realizowanie tych wszystkich skrzętnie zapisanych pomysłów. Dobrze, że od czasu do czasu wpada kumpel, który "na wczoraj" potrzebuje kilku fotek produktowych. Ostatnio przytaszczył jakąś machinę sprowadzoną z Japonii. Ponoć z najgorszego pasztetu robi Brata Pita i Anżelinę Żoli. Póki co widziałem tylko jak mruga lampkami i wyświetla grafiki gołych cycków na LCD. Ktoś ma pojęcie co to? :]

W najbliższym czasie trzeba będzie poskładać z tych fotek jakąś reklamę do gazetki branżowej, ale na dziś koniec lajtruma. Idę spać. Dobranoc!

P.S. Mam szczerą nadzieję, że już niedługo wrzucę jakieś portreciki czy coś, bo mi lubieje z fejsbuka zaczęły uciekać po ostatnich sucharach :P

ISO 200, f/2.8, 1/180s, 150mm

piątek, 12 sierpnia 2011

Shop till you drop

Mieliśmy wybrać się z Agatą na focenie tych całych zajebiaszczych zjawisk w kosmosie, ale się zachmurzyło i jak zwykle kicha... Zasiadłem więc wygodnie z laptopem na kanapie i poklikałem troszkę w LR. Efekty zeszłoweekendowego pstrykania poniżej. Setup zamieszczałem wcześniej. Hmmm... Nie wiem co więcej napisać. Kończę.

Do następnego!

ISO 200, f/2.8, 1/90s, 50mm

niedziela, 7 sierpnia 2011

Bakstejdżowa zajawka - shop till you drop

Wczoraj około północy postanowiliśmy z Agatą pobawić się w focenie. Wylegliśmy z domu uzbrojeni po zęby w sprzęt foto. Doszliśmy do pobliskiego centrum handlowego Futura Park i pocykaliśmy kapinkę. Sesja w dość specyficznym klimacie. Rozwinięcie bakstejdżowej zajawki już wkrótce. Stay tuned!

ISO 200, f/2.8, 1/90s, 50mm

niedziela, 26 czerwca 2011

Znienacka

Miałem fotograficzne nadzieje na ten długi weekend, ale pogoda jak zwykle się zwaliła. Burze i silny wiatr skutecznie utrudniają plenerowe pstrykania a na studynje focenie nie miałem zupełnie ochoty. Moooże dziś wieczorem uda mi się coś cyknąć. Póki co na podtrzymanie umierającego bloga wrzucam kadr z poprzedniej sesji do dyplomu. Zdjęcie ustrzelone w sumie przypadkiem i znienacka. Agata poprawiała włosy a ja sprawdzałem moc lampy. Tyle. Do następnego!

ISO 200, f/2.8, 1/180s, 80mm

sobota, 18 czerwca 2011

Focia do dyplomu z lat '80

Mały projekt na szybko. Aga potrzebowała foci do dyplomu i tyle w temacie. Setup banalny: YN 460-II w sofcie 60x60 na 1/16 mocy i YN 460-II przez parasolkę na 1/32 mocy. Na blogaska wrzucam wersję w klimacie lat '80. 

ISO 200, f/2.8, 1/180s, 90mm

czwartek, 19 maja 2011

Pavel Sax - rozwinięcie

Dziś po pracy wsiadłem na swój zajebaszczy rower i pocisnąłem prosto do domu, żeby odebrać Sienkę od klepacza. Niestety było tam tyle rzeźbienia, że się nie wyrobił. Miałem wolne popołudnie. Nawpierniczałem się naleśników i nie byłem w stanie podnieść zada z fotela. Zabrałem się więc za obróbkę fotek. Niestety 90% zdjęć z tej sesji do niczego się nie nadaje. Zawiódł mój herlajt. Paweł w czarnej bluzie zupełnie zlał się z tłem. Musiałem sporo fillajta zarzucić, żeby cokolwiek wyłoniło się z tych ciemności. Jest nauczka na przyszłość, żeby dokładnie sprawdzać po pierwszej fotce testowej, czy wszystko jest elegancko oświetlone, bo później to już tylko model się wierci i migawka leci. W ten sposób powstało chyba z 20 zwalonych zupełnie fotek. Trudno. Ważne, żeby sobie zapamiętać. Do zdjęć setup był bardzo prosty, ale ja nadal ledwo ogarniam 2 światła. Softbox dał fajne mocne i ukierunkowane światło, ale już parasolka doświetlająca tył i bok, albo była źle wycelowana, albo moc lampy za słaba.

ISO 200, f/2.8, 1/180s, 121mm

sobota, 7 maja 2011

Pavel Sax vol. 2 - bakstejdżowa zajawka

Wczorajszy wieczór łaziliśmy z Pawłem po mieście i strzelaliśmy focie. Dziś jak zajrzałem na kartę, to mi się trochę humor zwalił. Będzie spoooro odrzutów. Często uciekała mi ostrość (może dlatego, że Paweł się wiercił?) i bardzo duży odsetek jest niedoświetlonych fot. Zupełnie zawiodłem się na kadrach z deptaka między Rynkiem a Galerią Dominikańską. Paweł miał na sobie czarną bluzę i prawie na wszystkich fociach zlał się z ciemnym tłem. Totalnie zwaliłem ustawienie baklajta. Nie mam pojęcia gdzie to dziadostwo świeciło, bo na pewno nie na plecy. Szkoda, że wylazła taka kicha. Pod koniec weekendu postaram się wrzucić trochę fotek. Może lajtrum coś z tego wyrzeźbi? Póki co jeden bakstejdż.

Miłego weekendu!

P.S. Chyba czas pomyśleć o żelach, bo jakieś rude to całe tło wyłazi.

ISO 200, f/3.3, 1/180s, 80mm

czwartek, 3 marca 2011

Spa, Wellness 'n' Shit!

Taka zeszłołikendowa zabawa. Jajca jak berety. Mimo, że z foci nie jestem zadowolony, to dawno się tak dobrze nie bawiłem.
A już niedługo... Nowe szkło! OMG! Już się nie mogę doczekać tego f2.8... Chyba popuściłem...

ISO 200, F/11, 1/180s

poniedziałek, 21 lutego 2011

Ostre foteczki?! Eeee tam...

To moje pierwsze podejście do... Hmm... W sumie nie wiem jak to nazwać i do którego wora to wsadzić? Może fotografia stockowa, może studyjną? Takie tam klamoty na białym tle z papiernika. Jak na pierwszy raz to nie ma dramatu ale dupy nie urwało :] Jak zwykle focie na lcd w aparacie wyglądają słodziuśko a po zrzuceniu na hdd wyglądają bleee. Ale po to są raw'y, żeby w nich dłubać. Generalnie poczyniłem spore postępy jeśli chodzi o świecenie (uwierzcie mi było znacznie gorzej) ale kompozycja jeszcze leży i nie do końca wiem czego chcę od GO (dla niezaznajomionych - głębia ostrości).

Mile widziane uwagi.

Do następnego!

ISO 200, F/16, 1/125s

sobota, 19 lutego 2011

sobota, 15 stycznia 2011

Przyrządzamy grida [DIY]

Przepis na grida, składniki:
  • czarne słomki (1 opakowanie)
  • super glue (kilkadziesiąt kropelek)
  • mikroguma (1/10 arkusza A4)
  • czarna taśma izolacyjna (kilkanaście cm)

Sposób przygotowania:
Pochlastać słomki na równe kawałki (ja zastosowałem długość ok. 2,5 cm). Wydobyć z tubki odrobinę kleju i bardzo ostrożnie posmarować krawędź tak, aby nie przykleić się do fotela. Do posmarowanego kawałka dostawić kolejny i tak do usranej... tzn. aż osiągniemy żądaną długość jednego z boków. Następnie na już poklejony rządek dostawiamy kolejny uboższy o jeden kawałek słomki. Proces powtarzamy aż uzyskamy wymaganą wysokość. Wymiary naszego grida łatwo przewidzieć. Standardowe słomki mają 0,5 cm średnicy, więc na poziom o wysokości 1cm i szerokości 5cm potrzebujemy 19 kawałeczków. Pod koniec całość, dla lepszej trwałości, owijamy taśmą izolacyjną i ładujemy do "mini snoot'a".

Miłego pichcenia!

P.S. Jutro coś futrzastego (zajawka pod fotką grida)! Nie mam już dziś sił na postprocesing. Idę zjeść sałatki greckiej i upić się winem. Papz!

P.S. 2. Jak czyta to tatuś Agatki, to obwieszczam, że nie wraca na noc :P

grid ze słomek koktajlowych

poniedziałek, 27 grudnia 2010

Huhu ha! Huhu ha! Gwizda, gwizda, gwizda...

Temperatury ostatnio prawie syberyjskie i zabawa aparatem w takich warunkach grozi utratą kończyn górnych. W związku z tym postanowiłem się zabezpieczyć i strzelić sobie jakieś rękawiczki. Wujek Google naprowadził mnie na bloga, w którym ktoś polecał jako eko rozwiązanie rękawiczki jeździeckie (takie dla kunia) z decathlona. Nie ma tam co prawda super hiper turbo extra kul materiałów z przyszłości, jak w przypadku Lowepro, ale nie kosztują stóweczki tylko 9,99 PLN. Pierwsze wrażenia są pozytywne. Rękawiczki dobrze przylegają do moich krótkich paluchów i nie ma efektu pustej przestrzeni. Wierzchnia cześć rękawiczki wydziergana została przez chińczyków ze 100% bawełny. Część spodnia pokryta jest gęstą siecią gumowych wypustek, które mają zwiększyć przyczepność do tych sznurków, którymi się steruje kobyłką (a w moim przypadku do body). Jedyne co mi przeszkadzało, to wrzosowe metki z logo producenta. Wyprułem dziadostwo i jest ok. To na tyle. Idę zrobić sobie babskiego drinka. Ciao!

Fouganza Classic - Decathlon 9.99 PLN

niedziela, 19 grudnia 2010

Me, Myself and I

Modelka mi dziś uciekła na basen i zostałem sam z tym całym sprzętowym burdelem. Z braku laku wrzucam kolejny autoportret. Od razu dementuję plotkę o samouwielbieniu!

Pierwsze próby z nowymi zabawkami uważam za w miarę udane (jak na kilkunastominutową sesję). Widzę, że potencjał jest, ale jeszcze sporo się trzeba nauczyć. Mimo że wb miałem ustawiony na flash, zdjęcia mają lekki zafarb wpadający w fiolet. Jest to efekt sztucznego/energooszczędnego oświetlenia w pokoju, którego zapomniałem wyłączyć. W sumie to pierdółka, bo wystarczy ruszyć jeden suwaczek w Lajtrumie, ale na netbooku nie mogę wołać rawów ze względu na niską rozdzielczość. Dodatkowy problem generowały nerd'y. Teoretycznie wiem jak ustawić lampy, ale praktyka jednak dała mi kopa w poślady. Bardzo mocno widać na tej fotce odbicie parasolki na prawym szkle. Konfig pokazujący ustawienie maszynerii znajduje się tutaj.

To na tyle. Mam nadzieję, że publikując swojego ryjka nie doprowadziłem nikogo do myśli samobójczych i nie zrujnowałem apetytu. Pozdrawiam!

ISO 200, F/6.7, 1/60s

piątek, 17 grudnia 2010

Wpis sprzętowy - Niach, niach, niach!

To jeden z tych bezzdjęciowych wpisów. Ponieważ na te z kolorowymi obrazkami i tak niewiele osób zagląda, jest szansa, że tego nie przeczyta nikt. No ale co tam...

Dziś z rana ani mróz ani stalowe drzwi do Urzędu Pocztowego nie zatrzymały mnie przed wyrwaniem z rąk przebrzydłego monopolisty (czyt. Poczty Polskiej) paczuszki z Chin. Doszły do mnie nowe zabawki! Zestawienie wszystkich klamotów prezentuje się następująco:
  • statyw Hama 75
  • uchwyt do lamp Quantuum BK-3
  • parasolka biała Quantuum 90cm
  • softbox 60cm Boling
  • wyzwalacze radiowe YN RF-602
  • 2 lampy YN 460-II

A teraz co o tym wszystkim myślę:

Statyw Hama 75
Nie ma się co rozpisywać. Kupiłem zapuszczoną używkę bez szybkozłączki. Nóżki się nie rozjeżdżają i po porządnym prysznicu i szorowaniu cifem wygląda przyzwoicie. Po zdemontowaniu głowicy została rurka fi 15mm idealnie pasująca w uchwyt BK-3. Za mniej niż 15PLN (bo tyle mnie kosztował) nie znalazł bym nic co sprawniej trzymało by softa.

Kupiony na allegro od osoby prywatnej.


Mocowanie Quantuum BK-3
Długo się wzbraniałem przed tym mocowaniem. Uważałem, że stówka za coś co będzie tylko trzymało lampę w sofcie, to sporo za dużo i jakiś czas temu z rurki PCV do kibla zmontowałem własny uchwyt.  Teraz nie żałuję żadnej wydanej złotówki. BK-3 jest świetny! Solidna metalowa konstrukcja daje poczucie bezpieczeństwa i stabilności.  Dzięki sporej ilości pokręteł i pokrętełek w szybki i łatwy sposób można mocowanie dostosować do każdej lampy błyskowej. Do minusów zaliczył bym jedynie wagę, bo maszynka jest przyciężkawa.

Kupiony w foto-tip.pl (w międzynarodowym dniu darmowej wysyłki). Doszedł w ciągu 36h w czasie śnieżyc, więc wynik imponujący.


Parasolka Quantuum 90 cm - biała
Produkt jeszcze nie był testowany bojowo ale sprawia wrażenie solidnego. Druty i materiał trzymają się kupy i składają/rozkładają sprawnie. Całość chowa się w plastikowy pokrowczyk, który jest tandetny i śmierdzi sklepem "Wszystko po 2 zł". Myślę ze za 19 PLN, to korzystny zakup.

Kupiona w jabbafoto.pl (w międzynarodowym dniu darmowej wysyłki). Doszedł po 7 dniach, więc na tle konkurencji tragedia!


Softbox Boling 60x60 cm
To miał być mój pierwszy pro gadżet z półki cenowej dla amatorów :] Sofcik sprawia bardzo dobre wrażenie. Wykonany jest solidnie i mimo, że składany i rozkładany wiele razy nie wykazuje zużycia (poza drutami które się lekko poprzecierały). Zmontowanie całości nie zajmuje dużo czasu jak się wie co się robi, bo instrukcji nie dołączono i na początku trwało to chyba 20 minut. Mocowanie bowensa jest z początku upierdliwością ale teraz, gdy posiadam już BK-3, jestem bardzo zadowolony. Co tu jeszcze napisać...? W skład softa wchodzi mocowanie bowensa, 4 druty, powłoka zewnętrzna, dyfuzor wewnętrzny (mocowany na wygodne gumeczki) i dyfuzor zewnętrzny (mocowany na rzepy). Rozmiar 60x60 cm  to moim zdaniem minimum. W mniejsze namiociki nie ma sensu inwestować.

Kupiny w e-trade.com. Doszedł szybko ale bez pokrowca, który wg opisu na aukcji przysługiwał. Po kontakcie ze sprzedającym okazało się, że na stronce był błąd - pokrowca nie ma i nie będzie. W ramach rekompensaty dostałem zniżkę na przyszłe zakupy. Pfff! Kij z taką zniżka. Prędko u nich nie kupię.


Wyzwalacze radiowe Yongnuo RF-602
Zamówiłem zestawik 3 odbiorniki i nadajnik. O różnicy kosztów między Polska a Chinami nie będę się rozpisywał, napiszę tylko tyle, że całość kosztowała mnie ok. 160 PLN. Testy z prawdziwego zdarzenia tego sprzęciocha można znaleźć w necie (np. tu), więc nie będę klonował. Zestaw zawierał kabelki do lamp studyjnych, przejściówki do dżeków i baterie, więc zaraz po wyciągnięciu z bąbelkowej folii nadawał się do użycia. Wrażenie organoleptyczne są bardzo pozytywne. Plastiki ładne i dobrze spasowane. Nic nie trzeszczy i nie odstaje. Przełączniki chodzą płynnie i z odpowiednim oporem. Gorące stopki są metalowe i precyzyjne. Ja jestem bardzo zadowolony z tego chińskiego wynalazku.

Kupione na ebay'u w Chinach. Paczka kosztowała mnie 2 $, więc tyle co nic. Przyszła po 9 dniach, więc bardzo sprawnie.


Lampy błyskowe Yongnuo 460-II
W specyfikację się bawił nie będę i zanudzał wartościami liczbowymi. Testu polowego też jeszcze nie było. Pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne. Lampy zapakowane są porządnie. Na wszystkich śliskich powierzchniach naklejone są folie zabezpieczające. Do każdej lampy dodano stopkę i zamszowy woreczek, który z pewnością przyda się w transporcie. Plastiki podobnie jak w RF-602 są na wysokim poziomie. Spodziewałem się znacznie gorszego wykonania. Nic nie trzeszczy i nie odstaje. Skok przy zmianie kąta nachylenia i obrotu lampy jest cichy i ma przyjemny opór. Wysuwany dyfuzor, to będzie pewnie pierwsze co zepsuję ale póki co działa sprawnie. Jedyne co mnie martwi, to klapka na akumulatorki. Ktoś przekombinował chyba z systemem zamykania i jest jakiś dziwaczny. Tylna ścianka, czyli centrum zarządzania tą maszynerią, wygląda jak z lat 90 ale gumowe przyciski chodzą bardzo przyjemnie a wyświetlane za pomocą diodek informacje są bardzo czytelne. Jak już wywiozę z pokoju gruz w ramach świątecznych porządków i przebywanie tam nie będzie groziło utratą życia i zdrowia, to rozstawię "studio" i podzielę się wrażeniami z błyskania. Póki co myślę ze za 90 $ nie ma lepszego startu w strobing.

Kupione na ebay'u w Chinach. Paczka była za free. Przyszła po 16 dniach, więc trochę długaśnie ale biorąc pod uwagę przedświąteczny burdel na poczcie, to nie jest tak źle.

To chyba na tyle...

P.S.  Spotkałem też ostatnio grubasa w czerwonym co dla Coca-Coli robi i napomknął coś o statywie Triopo C-258 z głowicą KJ-2, więc zapowiada się fajnie :P

poniedziałek, 1 listopada 2010

A fuj! Autoportret!

model: to jestem ja!
fotograf: się uczy dopiero, więc sorki
makeup: lech z żubrem i tępe żyletki

Pozdrawiam!

ISO 200, F/4.5, 1/200s