poniedziałek, 21 lutego 2011

Ostre foteczki?! Eeee tam...

To moje pierwsze podejście do... Hmm... W sumie nie wiem jak to nazwać i do którego wora to wsadzić? Może fotografia stockowa, może studyjną? Takie tam klamoty na białym tle z papiernika. Jak na pierwszy raz to nie ma dramatu ale dupy nie urwało :] Jak zwykle focie na lcd w aparacie wyglądają słodziuśko a po zrzuceniu na hdd wyglądają bleee. Ale po to są raw'y, żeby w nich dłubać. Generalnie poczyniłem spore postępy jeśli chodzi o świecenie (uwierzcie mi było znacznie gorzej) ale kompozycja jeszcze leży i nie do końca wiem czego chcę od GO (dla niezaznajomionych - głębia ostrości).

Mile widziane uwagi.

Do następnego!

ISO 200, F/16, 1/125s

sobota, 19 lutego 2011

czwartek, 17 lutego 2011

Pełna klata, deiksy, efiksy i inne dziadostwa

Założenie (chyba) było takie, żeby zarzucać tutaj tylko posty z fotkami. Już jakiś czas temu z braku laku zacząłem pisać coś o sprzęcie i innych pierdołach. Jak już "zaśmieciłem" blogaska tekstem, to pozwolę sobie kontynuować to zaśmiecanie. Nadal chcę, żeby syta większość wpisów zawierała obrazki, ale od czasu do czasu wrzucę też coś w formie literek, oczywiście zachowując tematykę foto.

Dobra! Po tym nudnym wstępie czas na dżus! Dziś o rozmiarach matryc, czyli coś dla osób dopiero wkręcających się w foto. Jak już macie lustro, to prawdopodobnie wiecie o co kaman  i zaśniecie w połowie tekstu... Dobranoc...
A teraz dla tych jeszcze niewkręconych. Generalnie na rynku mamy dostępnych kilka rodzajów matryc. Najpopularniejsze z nich to:
  •  pełna klatka / 35mm / full frame / FX / [36 x 24 mm] - ekwiwalent kliszy 35 mm, stosowany w wypasionych maszynach takich jak Nikon D3s, Canon EOS 1Ds itp.
  •  APS-H - [28,7 x 18 mm] - pro matryca stosowana przez Canona np. w 1D Mk II, kapinkę mniejsza niż full frame. Crop 1.3.
  •  DX / APS-C (Nikon) - [23,6 x 15,7 mm] - stosowane w amatorskich aczkolwiek zajebiaszczych lustrzankach jak np. Nikon D5000 :P Crop 1.5.
  •  APS-C (Canon) - [22,2 x 14,8 mm] - odpowiednik nikonowego DX'a tylko kapinkę mniejszy. Crop 1.6.
  •  cztery trzecie / 4/3 - [17,3 x 13 mm] - stosowany w Kodakach i Olimpusach. Crop 2.0.
Dobra. Koniec tego technicznego bełkotu. Teraz, jakie to ma znaczenie? Crop, to po anglijsku plon, zbiór, zboże, strzyc, plonować, drzewostan, kosić, żąć, siać, sadzić, wole (np. u ptaków), uprawa, ale mi chodzi o obciąć, przyciąć. Te dwie cyferki z przecinkiem po środku mówią nam o tym o ile nasza matryca jest mniejsza od tej wzorcowej, czyli 35mm.























A teraz jaki ma to wpływa na ogniskową? Ogniskowa na DX i FX jest taka sama 50 mm, to 50 mm. Nie ważne na jakiej puszce, ale kąty widzenia tych obiektywów na DX i FX są różne, czyli kąt widzenia np. 50 mm na FX jest taki jak 50 mm, za to na DX (crop 1.5) jest taki jak 75 mm - teoretyczne "wydłużenie ogniskowej. Przypinając obiektyw FX do puszki DX nie odczujemy żadnej zmiany, ale przypinając obiektyw DX do puszki FX będziemy mieć znaczny spadek ostrości na brzegach i solidną winietkę chyba, że sobie w opcjach przełączymy na typ obiektywu DX a aparat wykorzysta wtedy tylko fragment matrycy o wymiarach 23,6 x 15,7 mm.

Chyba to strasznie zamotałem? Jak macie jakieś pytanka, to walcie śmiało w komentarzach. Jak ktoś nie czai jeszcze, to można sobie na stronce Nikona zasymulować.

niedziela, 30 stycznia 2011

Rozwinięcie zajawki

Obiecane rozwinięcie przedwczorajszego wpisu. Wrzucam 3 portreciki Agi, w tym jeden cross (sorki Aguś, wiem że nie lubisz ale mnie się podoba). Dziś po raz pierwszy wszystkie fotki wywoływane z raw'ów. Do tej pory jakoś nie mogłem się przekonać do lajtruma, ale teraz widzę, że dżemie w nim potencjał. Tak w ogóle, to będę chyba musiał wybrać się do serwisu z nikosiem, bo ten przebrzydły kit ma ostatnio spore problemy z ostrością. Może intensywne noszenie w futerale, gdzie body opiera się na obiektywie zrobiło mu kuku? Nie mam pojęcia ale widać, że plastikowy kit, to jednak kit. Jak ktoś ma zamiar kupować w najbliższym czasie aparat, to mam apel. Nie kupujcie kitowego obiektywu! Weźcie kredyt, sprzedajcie nerkę, łotewer. Kupcie porządne szkło!

P.S. Ja pierdziu! 9 lubiejów na fb! Wielkie dzięki! :] No w sumie to 7, bo ja się nie liczę, a Aga dodała pewnie z grzeczności :P

ISO 200, F/5.6, 1/90s

All 3 seasons in 1 photo?

Taki zwykły pstryk z dzisiejszego spaceru po parczku. Podobają mi się kolorki. Taki mix jesiennych barw, zimowego szronu i wiosennego słońca. Wieczorkiem postaram się wrzucić kilka kadrów z wczorajszej sesji. Stay tuned!

ISO 200, F/5.6, 1/1500s

sobota, 29 stycznia 2011

Backstage & zajawka

Wybraliśmy się z Agą w okolice Hali Stulecia, żeby popstrykać troszkę. Było tak koszmarnie zimno, że jeszcze troszkę a musiałbym odrywać Agę łomem od podłoża. Po kilku kadrach zawitaliśmy na rozstawioną pod halą giełdę staroci. Kupiliśmy antyczny gadżet ułatwiający spożycie wina. Za chwilkę testy, dlatego teraz tylko zajawka... Do jutra!

ISO 200, F/5.6, 1/125s

piątek, 28 stycznia 2011

Nad Odrą

Miałem iść wieczorkiem biegać ale coś po wczorajszych swawolach boli mnie giczałka. Lepiej odpuścić jeden dzień, niż zajechać staw na maxa.
Wszystkie te latające w kosmosie satelitki, balony, wiatraczki, higrometry, barometry i inne mechanoczno-elektroniczne cacuszka zapowiadały na dziś gęste mgły. Postanowiłem więc wziąć nikosia, statywik i uwiecznić coś na matrycy... Wszystko fajnie, super, hiper, tylko mgły brak. Jako, że tajniki nauk przyrodniczych obce mi nie są i wiem po wieloletniej edukacji, że w okolicach mokrego zawsze jest mokro, udałem się nad Odrę. Piękna i złowieszcza, wijąca się niczym wąż boa po polskiej krainie rzeka nie zawiodła moich oczekiwań. Było wilgotno i to nie tylko dlatego, że wlazłem w kałużę. Spodziewałem się co prawda, gęstej niczym wata cukrowa mazi spowijającej zmrożone powietrze ale z braku laku... Cyknąłem kilka ujęć i zwinąłem się do domu, bo zrobiło mi się zimno w przemoczoną nogę.

ISO 200, F/19, 15s

sobota, 22 stycznia 2011

Nordic Walking

Piękna pogoda z rana nastroiła mnie na strzelanie fotek. Wziąłem ze sobą Nikosia i pojechałem do Agi. Wybraliśmy się na spacer z kijami. Gdy tylko ruszyliśmy w trasę zrobiło się szaro i zimno. Słońce wyszło jak byliśmy już z powrotem pod domem. Nordic walking, to całkiem fajna aktywność. Takie ruszanie dupska - coś pomiędzy spacerkiem a bieganiem. Nie zapoci się człowiek jak dzika świnia a poślady się kurczą (przynajmniej w teorii). Niestety jak się już człowiek przykuje do kijasków, to nie ma za bardzo jak dobrać się do aparatu. 

ISO 200, F/5.5, 1/60s