wtorek, 31 stycznia 2012

Takie tam małe ziemniaczki

Kolejna kulinarna sesja. Tym razem w rolach głównych faszerowane ziemniaczki. Potrawa prosta i baaardzo smaczna.

Ten przepis jak i wiele innych ciekawych znajdziecie na słitaśnym kulinarnym blogasku Olgi. Nie ma sensu żebym przeklejał przepis, bo postępowaliśmy niemal identycznie jak w przepisie. Jedna tylko uwaga. Jak dla mnie to raczej porcja dla 3 - 4 osób?

Jeśli chodzi o same focie to nic szczególnego. Kulinarne foto jest trudniejsze niż mi się do tej pory wydawało. Teraz już wiem, że trzeba zapomnieć o przesłonie f/2.8, bo głębia ostrości jest zbyt mała i focie wychodzą koszmarnie. Pozbyłem się też softboxa. Najlepiej foci mi się przy dwóch parasolkach. Odczuwam też spore braki w kuchennych klamotach. Nie ma na czym focić. Wszystkie talerze, to relikty późnego PRL'u ewentualnie wczesny Gierek. Z braku laku musiałem użyć drzwiczek od szafki kuchennej. Po remoncie zostało trochę lakierowanych frontów :]


ISO 200, f/3.3, 1/180s, 150mm

ISO 200, f/3.3, 1/180s, 105mm
ISO 200, f/3.3, 1/180s, 150mm                                                                                                                                                        ISO 200, f/3.3, 1/180s, 112mm

14 komentarzy:

  1. już byłeś tak głodny tych pyrek, że nie miałeś czasu ustawić ostrości?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym to jeszcze keczupem polała :P
    tak poza tym bardzo apetyczne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wskazóweczki:
    - nie błyskać jedzeniu
    - zastane
    - blendy
    - statyw
    - dłuższe czasy, ~1/10
    - nie bać się większych ISO
    - makro ~100mm

    Food foto jest bardzo trudne, do tego błyskaniem jedynie sobie utrudniasz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! I tym wpisem awansowałeś na 1 miejsce na komcia roku. Dzięki Raf!

      Usuń
  4. Smacznie, smacznie...
    Ale mi GO nie odpowiada, ja bym przymknął przysłonę jeszcze.

    Kurna, zjadłbym takie ziemniaczki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz z perspektywy czasu też bym przymknął. Za płytkie GO wyszło. Jest lekcja na przyszłość :]

      Usuń
  5. o mamo, jem swój komp przez Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie polecam. Ponoć na przeciętnej klawiaturze znajduje się więcej bakterii niż na desce klozetowej w publicznym kibelku :P

      Usuń
  6. Galen powoli twoj blog zamienia sie w kulinarny:D
    Podoba mi sie ale jak poprzednicy:
    -za male GO.
    -za bardzo blyszczy sie jedzenie:p
    ale i tak bym chetnie zjadl!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za szczerą opinię. To, że blog zmienia się w kulinarny, to brak czasu. Mam nadzieję, że już niedługo będę mógł wrzucić coś ciekawszego :]

      Usuń
  7. Smakowite zdjęcia:) To z rachunkiem świetne!

    OdpowiedzUsuń