czwartek, 22 grudnia 2011

Fotonowy wypierdalacz?

Gizas, tak dawno nie cykałem słitaśnych fociów, że już prawie zapomniałem jak się aparat trzyma. Zerrryo czasu na kreatywność i realizowanie tych wszystkich skrzętnie zapisanych pomysłów. Dobrze, że od czasu do czasu wpada kumpel, który "na wczoraj" potrzebuje kilku fotek produktowych. Ostatnio przytaszczył jakąś machinę sprowadzoną z Japonii. Ponoć z najgorszego pasztetu robi Brata Pita i Anżelinę Żoli. Póki co widziałem tylko jak mruga lampkami i wyświetla grafiki gołych cycków na LCD. Ktoś ma pojęcie co to? :]

W najbliższym czasie trzeba będzie poskładać z tych fotek jakąś reklamę do gazetki branżowej, ale na dziś koniec lajtruma. Idę spać. Dobranoc!

P.S. Mam szczerą nadzieję, że już niedługo wrzucę jakieś portreciki czy coś, bo mi lubieje z fejsbuka zaczęły uciekać po ostatnich sucharach :P

ISO 200, f/2.8, 1/180s, 150mm

4 komentarze:

  1. Wreszcie!!!!
    Dla przypomnienia: obiektyw to taki walec przyłączony do korpusu aparatu i całość trzeba zazwyczaj trzymać tak, żeby walec był skierowany w inną stronę niż własna twarz ;-)
    Czekam na więcej foci.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za przypomnienie :]

    OdpowiedzUsuń
  3. Człowiek się stara, przypomina, a Ty i tak kierujesz obiektyw na siebie ;-)
    Fajna fotka w kolejnym wpisie :-D

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak coś czułem, że się "czepisz" :D
    Dzięki!

    OdpowiedzUsuń